Czas wyborów, więc trzeba znaleźć temat łatwy do sprzedania; Eurodeputowany PIS Janusz Wojciechowski, DudaPomoc, za uprowadzaniem dzieci.

Nadchodzi czas wyborów.  Po zasłużonym zwycięstwie Andrzeja Dudy na urząd Prezydenta Polski, nadszedł czas na walkę o władzę w polskim parlamencie. Notowania obecnego reżimu idą w dół proporcjonalnie do grawitacji (niekompetencja, arogancja i kilka wielkich afer są jak wielki wiatr pod skrzydłami opozycji).

W ramach przed kampanijnej strategii  prezydent Andrzej Duda, jeszcze przed wyborami, stworzył bardzo chwalebny pomysł – otworzył biuro prawnicze dla obywateli, którzy są zdesperowani i potrzebują pomocy prawnej w najróżniejszych sprawach. Człowiekiem, twarzą tego projektu stał się eurodeputowany PIS, Janusz Wojciechowski.

Janusz Wojciechowski jest człowiekiem z niewątpliwie dużym doświadczeniem prawniczym jak i politycznym. Według wszechwiedzącej Wikipedii, jako prawnik, pan Wojciechowski osiągnął prawie wszystko. Od początkującego prokuratora, za rękawem ma stanowiska sędziów w sądach rejonowych i wojewódzkich, a nawet w Apelacyjnym w Warszawie. Jest autorem komentarzy do kodeksu karnego Był członkiem Krajowej Rady Sądowniczej. Był również prezesem Najwyższej Izby Kontroli.

Jako polityk Janusz Wojciechowski, również nie zagrzebywał gruszek w popiele. Od ZSL poprzez PSL i SLD, poseł  wylądował ostatnio w PIS. Z jednej strony można ocenić taką postawę jako zdolność  do przemyślenia i zweryfikowania swoich poglądów. Z drugiej  można oskarżyć eurodeputowanego (dziś) PIS o “gibkość” politycznego kręgosłupa, jeśli nie o bezideową  koniunkturalność, o którą to nie jeden już poseł obecnego reżimu Platformy Obywatelskiej został (słusznie) już oskarżony. O tym jednak nie chcę pisać.

Zamierzam się “pochylić” nad skandaliczną wypowiedzią eurodeputowanego Wojciechowskiego nagraną w Klubie Ronina (polecam bardzo) 3 sierpnia 2015 (dwa dni temu), a nagranej i dostępnej na Youtube (linka poniżej)

Wypowiedź europosła Wojciechowskiego składa się z dwóch części, ale jedyną  główną przesłanką tego wystąpienia było – polskie sądy są skorumpowane, bezduszne, bezmyślne i niesprawiedliwe. “Dowodem” na to szerokie oskarżanie mają być sprawy rodzinne, w których Janusz Wojciechowski miał okazję uczestniczyć, poznać w  biurze  “Duda Pomoc” i nie tylko.

W pierwszej części swojej wypowiedzi p. Wojciechowski opisał losy polskich dwóch rodzin, które rzekomo padły ofiarą bezdusznych manipulatorów środowisk kuratorskich, a później samych sędziów sądów rodzinnych.  Sprawy definitywnie smutne, a ponieważ nie znam ich, a jedynie zasłyszałem z kilku relacji dziennikarskich, nie zamierzam ich komentować. Mogę jedynie skomentować jednostronność i pewne “przechylenie ideologiczne” posła co do spraw rodzinnych; jego bardzo politycznie poprawną lewacką definicję rodziny: matka tak, ojciec nie (no, może czasami); w czasach, gdy on i jego partia postawiły przyjąć hasło -“Chcemy stworzyć państwo przyjazne rodzinie”-  jako jedno z głównych 3 haseł kampanii wyborczej na jesienne wybory 2015 r.  Znamienne jest to, że wprowadzenie praworządności zniknęło z listy głównych 3 postulatów partii PiS. Przypadek?

W 16 minucie swojej wypowiedzi rozpoczyna “relacjonować” sprawę 3 uprowadzeń dzieci przez polskie matki z trzech różnych krajów (Dania, Hiszpania, Szkocja czyli Anglia) do Polski.  Według europosła Wojciechowskiego, prawnika, BA, byłego sędziego z wieloletnim doświadczeniem ( i to nie z prowincjonalnej Koziej Wólki) , dowiadujemy się,że w tych trzech sprawach, gdzie sędziowie pochodzą rzekomo z krajów rozwiniętych, wolnych od korupcji (przynajmniej do tej pory o to nie oskarżanych przez nikogo w Polsce), w przypadku, gdy matki Polki decydują się na “powrót” do Polski, nagle, te wzory unijnej demokracji , postanowiły zapomnieć o latach praworządności i  dopieprzyć polskim matkom ( o polskich ojcach eurodeputowany nie mówi nic!) , zabrać im dzieci i oddać je ojcom “dewiatom” którzy (wg Pana eurodeputowanego) źródło utrzymania i finansowania ….(czego, również nie dowiemy się od p. Wojciechowskiego. Być może odpowie nam, gdy zdecyduje się przeczytać ten wpis).

Atrybutem dobrego sędziego jest zdolność wyłapywania nieścisłości w zeznaniach stron, świadków. Ta zdolność jest PODSTAWĄ przy aplikacji SPRAWIEDLIWOŚCI. Głównym oskarżeniem polityka Wojciechowskiego jest to, że ludzie zgłaszają się tysiącami do jego biura, WŁAŚNIE z powodu braku takiej sprawiedliwości. Jak można ufać temu panu i (niestety) jego partii, że są WYKWALIFIKOWANI do naprawy systemu sądowniczego, czy też prokuratury, skoro sami pokazują kompletną IGNORANCJĘ  w temacie?

Podczas 6 minut b. sędzia Wojciechowski , ukrzyżował sędziów rodzinnych używając bardzo chwytliwych, ale kompletnie nieuczciwych chwytów emocjonalnych. Ojców przedstawił jako chciwych, zdemoralizowanych psychopatów, którzy bili swoje byłe partnerki, nie troszczyli się o dzieci do momentu “ucieczki/powrotu” polskiej matki do kraju. Po faktycznym uprowadzeniu, ci sami ojcowie nagle się obudzili i zażądali powrotu swoich dzieci. W każdym wypadku, matkę pan poseł zawsze przedstawiał w superlatywach: nie pije, nie używa narkotyków, daje jeść,…. ukrywa się przed polskim wymiarem sprawiedliwości … UUUUPS!

Tak, dla sędziego Wojciechowskiego, ukrywanie dziecka przed wymiarem sprawiedliwości JEST ZNAKIEM DOBREGO  i ODPOWIEDZIALNEGO RODZICA! Stres, którego doznaje dziecko w tym momencie nie jest winą porywacza, który ukrywa, lecz jedynie polskich sędziów i ojców, którzy (Bój się Panie Boże) również domagają się własnych dzieci. Pan Janusz pochwalił się nawet, że zasugerował uprowadzenie dziecka ze Szwecji , do czego matka się zastosowała i dzisiaj z powodu tej porady płaci ona, a nie on. Za to swoje przewinienie eurodeputowany prawnik nie bierze odpowiedzialności. Nie wiem jednak czy sobie zdaje sprawę, że za taką poradę, każdy prawnik w Anglii czy też USA z reguły traci prawo do wykonywania zawodu.  W państwie gdzie “Kamieni Kupa” jest ogólnie przyjmowaną prawidłowością życia społecznego, a przedmiotem kpin o Polsce zagranicą, ten pan nie musi się bać niczego… póki co.

Nie będę tu cytował długo manipulacji emocjonalnych, których dopuścił się pan Wojciechowski. Każdy kto uważnie przysłucha się wypowiedź pana posła zauważy:

  1. Brak próby obiektywizmu w relacji opowiadającego. Poseł oskarżą na podstawie jedynie jednej strony.
  2. Kompletny brak konfrontacji relacji skarżących się matek z relacjami pokrzywdzonych ojców z zagranicy. Czy tak ma być wspieranie rodzin? Czy wg definicji PiS ojcowie ciągle będą dyskryminowani tak jak to ma miejsce w Szwecji czy Norwegii?
  3. Używanie półprawd, takich jak “orzeczenie o odebraniu dziecka przyjechało za dzieckiem do Polski”,”nawet polski prokurator popierał polską matkę przed bezdusznym sędzią..” (konia z rzędem panu Wojciechowskiemu, gdy znajdzie prokuratora, który nie popierał polskich porywaczy; 95% prokuratorów popiera, niestety), “Ojciec szybko wystąpił po zasiłek, duży zasiłek” (skąd ta wiedza? zapewne jedynie od matki?)
  4. Kompletny brak uznania wiarygodności sędziów….WSZYSTKICH sędziów w omawianych sprawach.  To jest szokujący wyrok byłego sędziego, prezesa NIK, autora opinii orzeczeń KK. Czy on również był tak samo skorumpowany, bezmyślny, usłużny, niekompetentny…podczas gdy to ON zasiadał za ławą sędziowską. Z tego co nam relacjonował 2 dni temu, ci których posadził za kratki jako prokurator  (spekuluję że) mogli oczekiwać bardziej wiarygodnego przedstawiciela prawa,i  mają prawo doszukiwać się prawdziwej  sprawiedliwości.
  5. Kompletne pominięcie podstaw prawnych, które obowiązują (również) POLSKICH sędziów w sprawach uprowadzeń dzieci zagranicę. Jako eurodeputowany, z prawniczym wykształceniem, pan Wojciechowski dopuszcza się absolutnej manipulacji. To samo, powinno być podstawą do odebrania mu mandatu posła oraz postawieniem go przed komisją dyscyplinarną krajowej rady adwokatury. W USA KAŻDY prawnik, nawet adwokat, który staje w sądzie jest tzw OFICEREM SĄDU. Reprezentuje prawo. Nie może sam kłamać, ani namawiać swoich klientów do kłamstwa. Nie może reprezentować klienta przed sądem jeśli WIE, że w danym momencie klient pod przysięgą kłamie. Takie standardy mają zapewnić SPRAWIEDLIWOŚĆ. Bez prawdy i praworządności, sprawiedliwość jest negowana. W jakiś sposób, prawnicy, a w szczególności sędziowie w Polsce, mają z tym podstawowym konceptem problem.
  6. Były sędzia oskarża innych sędziów bezpośrednio o bezduszność, upartość, małostkowość  pośrednio o korupcje (to słowo oczywiście nie pada, ale słuchacz może sobie sam je dośpiewać). Oskarża ojców o najgorsze dewiacje, a pomija fakt, że te same matki jeszcze kilka miesięcy przed uprowadzeniem, ŻYŁY z tymi “oprawcami”, zachodziły w ciąże, a oskarżenia zaczęły się pojawiać wtedy, gdy sielanka się rozwiała, a były partner znalazł sobie inna… lepszą, być może młodszą i ładniejszą.  To zagadnienie również jest sprawnie pominięte, zatajone przez byłego sędziego sądu apelacyjnego. W te rzeczy pan poseł nie chce wchodzić, bo to niewygodna prawda. Nieużyteczna w obecnej kampanii wyborczej, gdzie na siłę trzeba przekonać wyborcę, że system jest do tyłka…. we wszystkich aspektach życia społecznego.
    Mam niespodziankę dla tego posła. Osobiście doświadczyłem złych, niekompetentnych sędziów (w Gdańsku), ale również napotkałem prawych sędziów i prokuratora (jednego – kobietę), którzy potrafili wznieść się ponad polityczną poprawność i zaaplikować prawo rzetelnie (“bezdusznie”, tak jak poniżej mówi pan poseł).  Jedna z sędziów została “nagrodzona” przez establishment lokalny, nigdy nie awansowała, i z tego co widzę, nawet zdegradowana podczas ostatniej “reorganizacji” sądu w Gdańsku. Sędzia, która decyzja była wyśmiana przez Polskie Ministerstwo Sprawiedliwości oraz Sąd Najwyższy, awansowała do sądu Okręgowego. Ciągle odbiera ojcom dzieci wg zaleceń skrajnych feministek.
  7. Dzieci są również uprowadzane do Polski przez ojców. Ja osobiście znam 3 wypadki, gdzie nieudacznicy w spodniach nie potrafili sobie poradzić psychicznie w nowym otoczeniu i też “powrócili” do kraju. Żony też się nad nimi “znęcały”. Jedna nawet była oskarżona o to, że własną córkę chciała do burdelu w Kanadzie sprzedać (nie wiem czy nawet jest to możliwe), a polski sędzia kupił tą historię. Tutaj nie było szerokiego oburzenia publicznego. Był artykuł,że córka ta próbowała popełnić samobójstwo w …. budynku sądu, ale winą ciągle została obarczona pokrzywdzona matka, a nie ojciec porywacz.
  8. Pan Wojciechowski twierdzi, że JEDYNIE matka może być ofiarą, a ojciec jest ZAWSZE agresorem. Oskarżenie równa się również w udowodnioną winą wg tego pana. Wyraźnie nie jest w temacie, bo badania przeprowadzone nie tylko w USA, udowodniły bezsprzecznie, że ponad 90% oskarżeń matek wobec  ojców podczas rozwodów jest CZYSTĄ FABRYKACJĄ. Jest STANDARDOWYM oskarżeniem (99.99%) w sprawach uprowadzeń dzieci zagranicę. Sędziowie dobrze o tym wiedzą, w Polsce też.
    Tak na otrzeźwienie argumentów. Osobiście skontaktował się ze mną ojciec, którego była “partnerka” Polaka również  uprowadziła jedno z dzieci do Polski. Sprawa była również “medialna”. Nawet Pan Rutkowski się wmieszał i obiecał pomoc. Ojciec ten, przesłał mi pornograficzne zdjęcia swojej byłej partnerki, która już będąc w Polsce, bez obecności “tyrana” z dalekiego kraju, wolny czas spędzała na publikowaniu swoich nagich zdjęć w pewnych podziemnych stronach internetowych. W nocy, zajęta była znalezieniem sobie nowego partnera życia.Wpierw nie chciałem wierzyć, ale… zdjęcia nie kłamały. Przerażające. Posłowie PIS ( i nie tylko), również bronili tej “matki Polki”. Lokalny oddział Gazety Wyborczej również nie był cichy. Podobnych przykładów jest więcej.  Zdjęcia wymazałem, bo nie chcę być oskarżany, że to ja kiedykolwiek je upubliczniłem.Sam opisywałem historię matki Australijki, która również oszukała wielką sieć telewizyjną, ambasadę Australii by uzyskać pomoc w uprowadzeniu swoich dzieci od ojca Włocha. Na szczęście później producenci telewizyjni postanowili sprawdzić wiarygodność matki i … stwierdzili, że zostali nabrani, przez zręczną manipulantkę.  Dzieci wróciły do Włoch, a kochająca matka…. Do tej pory nie pojechała odwiedzić dzieci, mimo, że nic jej nie grozi.
  9. Kompletne IGNOROWANIE ewidentnej i udokumentowanej dyskryminacji ojców w Polsce przez tego pana. Słowo “ojciec” jest najczęściej przez niego pomijane, albo używane jest jako dodatek w momencie nagłego opamiętania (kilkakrotnie w tej wypowiedzi… proszę zauważyć. Po prostu skandaliczne, żeby rzekomy ojciec, słowa “ojciec” używał tak rzadko w sprawach rodzinnych, w kontekście pozytywnym. Tutaj ojciec to agresor, nie kochający dzieci, tylko dodatki przysługujące za nie! Po prostu HAŃBA! Powielane stereotypy rozprzestrzenianych przez skrajne lewackie organizacje feministyczne nie będą pomocne w nadchodzących wyborach. Być może stare polityczne przekonania wychodzą na wierzch? Kto wie.
    Ileż to razy słyszałem pana posła, który obrusza się przed kamerami Telewizji Trwam i TV Republika na oszczercze oskarżenia Polaków o antysemityzm, homofobie, głupotę, służalczość, poniżanie “polskich” rodziców przez niemiecki wymiar sprawiedliwości… Polscy ojcowie nie muszą wyjeżdżać do Niemiec. Sędziowie w spódnicach ( i nie tylko) robią niesamowicie równie podłą pracę w ich dyskryminacji. Później jedynie udzielają wywiadów, jak to ojcowie nie interesują się dziećmi… bo nie chcą płacić alimentów na dzieci (tych, których latami nie mogą zobaczyć, uścisnąć, ukochać). Tu się zgadzam – prawo rodzinne musi się zmienić.

Ostatnią historię pan Janusz Wojciechowski kwituje krótkim zdaniem :

Następna sprawa. Też matka, która uciekła przed przemocą , ukrywa się z dzieckiem, bo polskie państwo chce ją złapać, wyrwać jej dziecko, i wysłać je na Wyspy Kanaryjskie do ojca. Bo tam, też dzieci są potrzebne do zasiłku; żeby ojciec mógł na dziecku zarobić, dużo dużo zarobić.

Kampania wyborcza to jedno, ale cyniczne i hipokryzje, używanie tragedii ludzkiej dla zdobycia władzy, historyczna możliwość dopasowywania swoich poglądów politycznych, potwierdza tylko jedną opinię o tym konkretnym eurodeputowanym: jest to człowiek który reprezentuje wszystko co najgorsze w typowym polityku. Polityk, dzięki któremu miliony młodych Polaków uciekają, decydują się na emigrację, gdyż stracili wiarę w Polskę jako zdrowe państwo.
Można sobie poradzić z problemami ekonomicznymi, nawet prawnymi, ale niemożliwe jest poradzenie sobie z hipokryzją, przedmiotowym traktowaniem obywateli przez ich polityków i urzędników jak ten. Szkoda więc życia by walczyć z wiatrakami, bo (niestety) przyszłość wydaje się na równi beznadziejna, mimo przeogromnych oczekiwań wobec możliwości zmiany warty w Warszawie.

Poza złamaniem prawa Szkocji poprzez namawianie do uprowadzenia dziecka (tak to definiuje Konwencja Haska o uprowadzeniu dziecka zagranicę) pan Wojciechowski dopuścił się następnego – bezpodstawne pomówienie polskich sędziów. Czy o takiej zmianie mówił na koniec pan europoseł?

Pan europoseł obiecuje, że jego partia na 100% zmieni prawo, by “polskie” dzieci mogły spokojnie być uprowadzane do kraju. Puste są to obietnice, i pan Wojciechowski dobrze o tym wie (przynajmniej powinien, jako prawnik reprezentujący Polskę w Unii Europejskiej), ze NIGDY nie będzie mógł zrobić nic by ta sytuacja się zmieniła na “lepsze”. Mało tego, powinna ulec “pogorszeniu” dla rodziców porywaczy.

Jedyne zmiany prawne które partia PIS  musiałaby przepchnąć wymagałyby :

  1. WYPOWIEDZENIA Konwencji Haskiej
  2. WYPOWIEDZENIA Konwencji praw dziecka
  3. WYJŚCIA z Unii Europejskiej, gdyż ta również ma odpowiednie DODATKOWE prawo, której jeszcze ostrzej traktuje uprowadzenia dzieci.

Dobrze wiemy jak bardzo prawdopodobne jest taki przebieg wydarzeń w najbliższych 30 latach – 0.0001%, a sąd i Trybunał Konstytucyjny już nie raz potwierdził ich zgodność z Polską Konstytucją. Kompletne banialuki  pan opowiada, Panie prawniku!

W chwili obecnej przed Sądem w Strasburgu są otwarte DWIE NOWE sprawy (te, o których ja wiem) przeciwko Polsce właśnie w związku z tolerowaniem przez nasz kraj uprowadzeń dzieci  z innych krajów. Jedna spraw wytoczona przez Polkę zamieszkującą w Irlandii, druga przez ojca (POLAKA) zamieszkującego w Nevadzie,  w USA. Według ekspertów, w OBU przypadkach Polska najprawdopodobniej PRZEGRA przed tym trybunałem…. tak jak przegrywała każdą inną sprawę odnośnie uprowadzeń dzieci do Polski.

Szowinistyczna postawa eurodeputowanego rzekomej “narodowej dumy” z własnej niezależności jest pustą manipulacją. Zarówno on, jak i większość zaznajomionych w temacie obywateli wie dobrze, że można ( i trzeba, gdy uzasadnione) napiętnować sędziów, którzy pod płaszczykiem niezawisłości sędziowskiej dopuszczają się SAMOWOLI prawnej. Od tego jest proces apelacyjny. Ja również jestem przeciwny temu zjawisku i mam listę kilku takich sędziów … i prokuratorów. W przypadkach uprowadzeń dzieci, zasady powrotu są jasne i proste. Sama Konwencja Haska nie jest nawet tak bardzo skomplikowana, by wymagała prawniczego tytułu. Nie jest nawet długa.  Czy europoseł Janusz Wojciechowski przeczytał ją chociaż raz? A co z byłym sędzią, tudzież tym samym panem? Czy on też nie zadał sobie wysiłku, nie poświęcił nawet 15 minut by przeczytać przynajmniej podstawowych 22 paragrafów tejże Konwencji? Zachęcam. Nie brzmiałby wtedy jak przysłowiowy “cymbał wielki”.

Tak jak powiedziałem już w moich liście otwartym do przyszłego już prezydenta Adrzeja Dudy – będę aktywnie zwalczał KAŻDEGO posła i partię, bez znaczenia na przynależność partyjną, który będzie namawiał do ignorowania postanowień zawartych w Konwencji Haskiej i Konwencji Praw Dziecka, które JEDNOZNACZNIE popierają  samowolę jednego rodzica w dostępie do dziecka przez drugiego. To jest moja misja życiowa. Cyników i hipokrytów nie cierpię i zwalczam z równą zaciekłością, bez znaczenia z którego ruchu politycznego pochodzą.

Do tej pory rozumiałem że PIS znaczyło PRAWO i SPRAWIEDLIWOŚĆ i nie zawierało żadnych odnośników, zastrzeżeń, czy wykluczeń. Jeśli politycy PIS nie wierzą w praworządność, lub nie wiedzą dokładnie co to słowo oznacza, być może czas na zmianę nazwy tego ruchu. Inaczej jest to po prostu pusty frazes, a  Polacy jak ja, mają już dość pustych frazesów od bezideowych polityków. Jeśli prawo jest złe i jest niesprawiedliwe, samowola nie jest odpowiedzią, Tak samo, jak odpowiedzią nie są publiczne naciski przez polityków hipokrytów, którzy nie robią to, co do nich należy – ustalają prawo, a potem je EGZEKWUJĄ.

Oskarżanie i oczernianie sędziów tylko dlatego by wygrać wybory jest niemoralne i może jedynie odbić się rykoszetem. Tak, mamy kilku, którzy nie zasługują na ten zaszczyt i nigdy nie powinni dostać takiej władzy.  Atakować jednak WSZYSTKICH używając insynuacji i manipulacji medialnych jest warte jedynie pogardy i potępienia.

W obecnej kampanii wyborczej PIS chce być partią która obejmie pieczę nad rodziną. Niestety, zrozumienie tego tematu jest bardzo płytkie i sprowadza się do przekupywania wyselekcjonowanego elektoratu. Jestem ciekaw jak zagłosują ojcowie, którzy w 94% spraw rozwodowych dostali kopa w tyłek i zasądzone alimenty, a dostęp do dzieci jest im w większości wypadków kompletnie i skutecznie zablokowany? A co z ich rodzinami: dziadkami, babciami, wujkami i ciociami, które w równym stopniu są ofiarami takiej przemocy?  Oni wszyscy również głosują! Do tego są BARDZO umotywowani. Dla nich PIS nie jest tak pewną i dobrą opcją dla dzisiejszego reżimu.

Czy Pan Wojciechowski ma receptę na zaistniałą sytuację? Co z pomysłem dzieleniem się pieczą 50-50% z AUTOMATU w przypadku rozwodów, gdy rodzice NIE MOGĄ dojść do porozumienia. Tak jest na przykład w Kalifornii i znakomitej większości  pozostałych stanów USA. Tak również jest w innych krajach znacznie bardziej rozwiniętych od Polski. Te rozwiązania ZDAJĄ egzamin, jak doświadczenie 3 dekad tutaj już udowodniło. A rodzic, który utrudnia kontakty, z automatu powinien tracić dostęp do dzieci na rok…nawet dłużej. To będzie lepszym bodźcem i rozwiązaniem dla rodzin, a nie okruchy ze stołów polityków, którzy decydują ile podatnik będzie mógł zachować z ciężko zarobionych przez siebie pieniędzy.

Mam nadzieję, że pan Janusz Wojciechowski dokona osobistego rachunku sumienia, przemyśli moje uwagi i się do nich odniesie. Każdy może się mylić, Mogą się mylić sędziowie i politycy, ale gdy jest brak WOLI na refleksję?
Jak to mówią w języku angielskim,”The gloves will come off… and shit will hit the fan” .

 

Do zobaczenia na Twitterze i innych forach społecznościowych.