About Us

Kidnapped2poland.org was started as idea to inform the American public about International Abductions of American children with a focus on Poland.

Two man, Piotr Sliz and Bogdan Szuta (current webmaster), with a great support of their family members, decided that the best, most effective way is to start a web site.

One overwriting call was set: return of Piotr’s abducted niece and nephew, and illegally retained children of Bogdan.

Luckly for Piotr’s sister, her children were returned (read: First two children returned from Poland!). Bogdan and many others were not so lucky. They are still being abused not only by their former partners, but the incompetent system of Polish government

14 thoughts on “About Us”

  1. Szanowni Panstwo ,

    Dnia 26.07.2012 w Sadzie Rejonowym w Czestochowie odbyla sie rozprawa na podstawie Konwencji Haskiej( Nr.VI NSM 279/12).
    W wyroku sedzia nakazala niezwloczne zwrocenie moich dzieci ojcu pomimo iz jestem po rozwodzie i ja sie opiekuje dziecmi, oraz dzieci przebywaja ze mna (w wyroku rozwodowym sad austriacki okreslil miejsce pobytu przy mnie).
    Sedzia Sadu Rejonowego w Czestochowie w razacy sposob nie wziela pod uwage dobra dzieci (art.13 Konwencji ) a takze faktu iz dzieci caly czas przebywaja ze mna i powrot ich do ojca ktory nie wykonuje opieki nad nimi narazilby je na szkody psychiczne i fizyczne.
    Sedzia nie wziela pod uwage,ze przebywalam z dziecmi dwukrotnie w domu dla ofiar przemocy w Austrii (Frauenhaus).Nie zlecila badan psychologicznych.
    Bardzo chcialam mieszkac w Austrii/Tulln,ale ze wzgledu na nieustanne grozby,szantaze,kontrole policyjne,brak pomocy ze strony ojca dzieci,jak brak jakiejkolwiek opieki,oraz utrudnianie opieki ze strony moich rodzicow (pomimo Schengen moja matka ktora przyjezdzala pomagac w opiece na moimi corkami,byla nieustannie wzywana na policje,mogla w/g policji przebywac tylko do 2 miesiecy u mnie w mieszkaniu.Zostala rowniez ukarana 70 euro kary).
    Wobec powyzszego zostalam zmuszona do wyjazdu do Polski wraz z moimi corkami ktore obecnie maja 3,5 roku i 2 latka.

    W dniu 26.07.2012 wystapilam o doreczenie mi postanowienia wraz z odpisem i uzasadnieniem , na ktorego doreczenie obecnie czekam.

    Bede chciala odwolac sie od w/w postanowienia sadu.

    W zwiazku z powyzszym zwracam sie z uprzejma prosba do Panstwa o wsparcie mojej walki o to by moje dzieci nie zostaly mi odebrane co wiaze sie z duzymi nakladami finansowymi.Prosze o wsparcie mnie finansowo oraz prosze takze o informacje kto moglby mi jeszcze udzielic takiego wsparcia.

    Z powazaniem

    Aleksandra Klemmer

    Tel.0048xxxxxxxxxx

    1. Hmmm,

      Szanowna Aleksandro,

      Pierwszą moim odruchem była kompletna pogarda nie tyle co do Ciebie, ale twojego kompletnego braku jakiejkolwiek przyzwoitości oraz bezczelności. Piszesz na forum publicznym jak to cię system skrzywdził nie zdając sobie kompletnie sprawy, że własnym słowami dostarczyłaś dostateczne dużo informacji, które mówią jedno: starasz manipulować się faktami, grasz na uczuciach Polaków i liczysz na sympatię tylko dlatego, że jesteś matką.
      Czytając twój wpis, pozwól jak JA to widzę analizując bliżej to co ty piszesz, oraz to co wiem na temat prawa Konwencji Haskiej.

      1. Nielegalnie wywiozłaś dzieci z ich stałego miejsca zamieszkania – FAKT
      2. Nielegalnie ograniczyłaś ojca własnych dzieci do dostępu do nich poprzez nielegalne uprowadzenie do Polski – FAKT
      3. Jurysdykcja co do opieki nad dziećmi należy do sądów w Austrii (miejsca stałego pobytu przed nielegalnym wywiezieniem do Polski). W tym zakresie należy również ocena co do rzekomych aktów znęcania się nad tobą czy dziećmi. – FAKT
      4. Konwencja Haska ZABRANIA WNIKANIA w sprawy opieki nad dziećmi, jedynie określa stan faktyczny pod względem Konwencji Haskiej Dotyczącej Cywilnych Aspektów Uprowadzenia Dziecka Zagranicę. To, że polscy sędziowie w większości ignorują ten zakaz nie oznacza, że w twojej sprawie sąd naruszył prawo. Z tego co SAMA napisałaś wyraźnie wynika, że prawo to naruszyłaś i sąd w Częstochowie się z tym (prawidłowo) zgodził. Według Konwencji, sądy polskie NIE MAJĄ PRAWA oceny merytorycznej jeśli chodzi o nakazywanie przeprowadzanie jakichkolwiek badań w tym zakresie, szczególnie jeśli chodzi o tak małe dzieci – FAKT
      5. Starasz się przekonać (bardzo nieskutecznie), że wszyscy się na ciebie uwzięli w Austrii – nasyłają policję, wlepiają kary, nie pozwalają mamusi mieszkać z tobą, system zezwala na poniewieranie przez byłego małżonka… Ja jednak widzę to trochę inaczej.
        Nie mąż Austriak (twoje nazwisko wydaje się na to wskazywać) lecz ty Polka dostałaś fizyczną opiekę nad waszymi dziećmi – FAKT.
      6. Austria nie należy do krajów, gdzie mężczyźni są preferowani w wychowywaniu dzieci, lub zezwalają na bicie/znęcanie się nad kobietami. Twoje oskarżenia to czyste szkalowanie dobrego imienia ojca twoich dzieci. Próba porównywania sytuacji kobiet w Austrii z krajami jak Arabia Saudyjska, Pakistan lub Afganistan jest po prostu jawną głupotą. Opamiętaj się – FAKT
        Sama przyznałaś, że byłaś otoczona pomocą “Domu Kobiet”. W wielu krajach takich domów po prostu nie ma.
      7. To, że rodzice uprowadzający dzieci bezpodstawnie oskarżają drugą stronę o przemoc wobec siebie i dzieci prawie w 100% przypadków, to również niezaprzeczalny FAKT. Sędziowie do widzą i (między nami) czują wstręt wobec tych, którzy myślą, że tak łatwo można nimi manipulować. Oczywiście, jest grupa sędziów w spódniczkach dla których prawo i sprawiedliwość nie mają znaczenia. Jedynie ich ideologii neo faszystowskiego feminizmu jest wyznacznikiem w każdej sprawie. Ja sam miałem “przyjemność” doświadczyć takiej “sprawiedliwości” i “Praworządności”.

      8. Byłaś zbyt zaangażowana w walkę z ojcem swoich dzieci, że tak na prawdę fakty nie miały znaczenia, jedynie emocje. Nie wiem czy nikt Ci nie wspomniał o konsekwencjach TWOJEJ decyzji wyjazdu z Austrii i nielegalnemu wywiezieniu dzieci do Polski. Tylko osoba kompletnie zawieszona w próżni, odcięta od świata na jakieś bezludnej, bez-internetowej wyspie mogłaby starać się użyć tego argumentu. W polskich mediach co chwilę można czytać, oglądać podobne historie, które wskazują na …. określony finał takich kroków. Nie wiem jak austriackie prawo traktuje rodziców porywaczy. Mam nadzieję, że konsekwencje karne również mogą cię nie ominąć (tak jak w USA lub innych krajach). Na twoim miejscu, zamiast wypisywać głupoty an publicznych stronach internetowych, skontaktuj się z ojcem swoich dzieci i staraj się wynegocjować jak najkorzystniejszy “deal”; zwal winę na swoją matkę (jeśli już musisz winić kogoś innego). Poproś o negocjację w ustabilizowaniu sytuacji po powrocie. Będziesz miała DUŻO szczęścia, jeśli twój ex nie zażąda zmiany postanowienia o opiece nad dziećmi. Nie jest zbyt późno by udowodnić mu, że kochasz bardziej własne dzieci ponad własny egoizm.
      9. Jeśli chodzi o twoją prośbę o pomoc….. Dobry “dowcip” .. Tak dawno się już nie ubawiłem. To jedynie potwierdza moją tezę/opinię co do twojej postawy: brak wstydu, a z pewnością poczucia przyzwoitości i pokory. Wstyd.

      Jedyną pomoc, którą mogę ofiarować to wymazanie twojego telefonu z publicznego forum, by zaoszczędzić Ci nieprzyjemnych kontaktów. Zamieszczę go jedynie jeśli jeszcze raz o to poprosisz (po tym moim ostrzeżeniu). Również, zachęcam cię do poważnego rozmyślenia twojego następnego kroku. Być może to nie będzie przyjemne, ale alternatywa może być jeszcze gorsza. Jest jeszcze czas.

  2. I am going through the same situation where my ex and her husband kiddnapped my son to cyprus.
    It took me one year with the help of american Embassy to find her.
    Currently, I am seeking a return case but Cyprus don’t want to issue it.

  3. I was over the Christmas holidays on vacation with my wife and8yr old son and on the last day upon our return she ran away with my son in Poland what rights do I have to get him back please help thank you.

  4. Panie Bogdanie,
    Jest jeszcze w Polsce konstytucja, ktora daje prawo “porywaczowi” prawo do obrony i przedstawienia swojej sytuacji. Jezeli dzieci maja obywatelstwo polskie to tez maja prawo zeby do agresora nie wracać i byc bronionym w Polsce jezeli ich mamę nie stać i nie moze sie ukryć za dobrze opłaconym prawnikiem w Austrii (na przykład).
    Wielu ojców stać na prawnika ale juz nie na alimenty, podczas kiedy mamusia trzymająca dzieci na piersi jest bezrobotna. Ola Boga! Ale luksusy i normalne warunki w domach samotnych matek!
    Pan tak bardzo nienawidzi kobiet ze nie udaje pan ze problem nie istnieje. Ze konwencja haska często służy znęcających sie, mściwym, krotkowzrocznym ojcom do dalszego znęcania sie. Każdy przypadek jest inny. Konwencja była stworzona w czasach kiedy ojcowie porywali dzieci po tym jak tracili prawa przy rozwodzie. Nikt kto konwencje tworzył nie brał pod uwagi, biedy i stresu dzieci zaniedbanych finansowo o nieszczęśliwych u boku tulajacej sie matki, ktora moze nawet nie znac dobrze języka. Przecież ojciec z Austrii tez moze udowadniać ze jest dobrym ojcem, ze płacił i ze sprawował opiekę, wychowywał. Czemu tylko matki sa w tych sadach brane pod lupę? Jezeli kobieta donosi ze była prześladowana i były maz sie znęca zamiast zając sie dziećmi to należałoby to sprawdzić. Uważam ze jest pan wredny dla kobiet i nic pana nie interesuje dobro dzieci bo wychodzi pan z założenia ze każda kobieta jest kłamczucha jak pańska była żona

    1. Z całym szacunkiem, ale to są kompletne bzdury. Proszę jeszcze raz przeczytać własny wpis i zastanowić się nad następującą tezą (która wyraźnie z niego wypływa)

      – KOBIETY SA ZBYT GŁUPIE, SŁABE, NIEPORADNE BY URZĄDZIĆ SIĘ / PORADZIĆ SOBIE W ŻYCIU, UTRZYMAĆ DZIECI BEZ CHŁOPA

      Nie wiem jak inne kobiety zareagują na taką tezę, ale ja, osobiście, nie podpisuję się pod taką tezą. Mało tego, wiele dzieci uprowadzane są przez OJCÓW. Właśnie z tego powodu powstała Konwencja Haska (nie chcę rozwijać tematu, bo istnieje mnóstwo dowodów w Internecie). Szowinistyczno-nacjonalistyczne ustawienie w polskim społeczeństwie nie jest wielką tajemnicą. Wystarczy poczytać dostępne materiały w polskich mediach. Wszyscy lamentują jak nakaz powrotu dziecka wydawany jest w Polsce, ale krzyczą HURA! jak”polskie” dziecko wraca do Polski, a Konwencja Haska nawet nie używa słowa “obywatelstwo” w decydowaniu kiedy zachodzi uprowadzenie.

      Jeśli chodzi o moją “ewidentną nienawiść” do kobiet – proponuję przeczytać moje wpisy na ten temat. Może pewna matka z Irlandii również napisze kilka słów na ten temat. Mało tego. Dlaczego nie chce pani zauważyć pewnej prawidłowości – sądy rodzinne (które rozstrzygają sprawy w ramach Konwencji Haskiej) zdominowane są przez KOBIETY. Czy one również w jakiś sposób mają ukryte fobie wobec polskich matek? Czy absurd pani argumentów nie staje się coraz bardzo ewidentny? Dlaczego w kraju, gdzie ojcowie dostają opiekę nad dziećmi w …4%… nagle, właśnie ONI, w sprawach uprowadzeń nagle są w grupie tych uprzywilejowanych… Wow!. A może po prostu, mówimy o zwykłych statystykach smutnej prawdy – więcej w Polsce mamy lepszych ojców, niż matek?

      Opisałem sprawę matki “anioła” z Australii, nad którą pochyliła się tamtejsza telewizja. Nie trzeba być geniuszem, by zauważyć kto był tam agresorem (nie był to ojciec), a kto prawdziwą ofiarą (nie byłą to matka).

      Jeśli chęć odzyskania uprowadzonego dziecka jest uważana jako reakcję “mściwego krótkowzrocznego” ojca, to gratuluje braku podstawowego poczucia przyzwoitości. W krajach świata zachodniego NIE MA ani jednego kraju, który nie może zapobiec przemocy wobec matek (nawet we Włoszech). Kobiety (w tym matka moich dzieci) kłamią, używając TYCH SAMYCH wyświechtanych argumentów, które stały się tak przewidywalne i niewiarygodne, że nawet większość sędziów w spódniczkach już w nie nie wierzy. Oczywiście, istnieją też wyjątki – sędziowie skorumpowani, albo po prostu niewykwalifikowane nieuki z politycznymi ambicjami (jeden nawet bardzo dyspozycyjny dla byłego premiera Tuska). Dla nich łatwiej jest zamknąć sprawę i odmówić powrotu uprowadzanych dzieci, a nie tłumaczyć się przed mediami lub ministrami. Dwa tygodnie temu taki przypadek miał miejsce w Warszawie, na przykład.

      Smutne jest to, że większość rodziców (zarówno kobiety, jak i mężczyźni) , którzy dopuszczają się uprowadzeń, to ludzie leniwi, bez ambicji, którzy nie mogli znaleźć się na obczyźnie, a uprowadzenie dziecka jest wielokrotnie ich jedynym “osiągnięciem” życiowym. To właśnie ONI są tymi mściwymi, krótkowzrocznymi ludźmi. Tak było w moim przypadku. Tak jest z pozostałych 99% spraw, niestety.

      Jeśli chodzi o moją rzekomą nienawiść wobec mojej ex. Nawet o niej nie myślę. Jest mi obojętna już od bardzo długiego czasu, i to ją dobija. To nie ja wyalienowałem własne dzieci od ich rodzica, ale ona. Ja się z tym już pogodziłem. Dzisiaj moja córka i syn są pełnoletni, a mimo to nie chcą ze mną mieć NIC WSPÓLNEGO. DLACZEGO? Zostali uprowadzeni mając nie całe 2 i 3 lata, żyli w ukryciu przed sądem i policją przez 7 lat. Kto więc ukształtował ich obraz mojej osoby? Z pewnością nie ja. To jednak nie dociera do ich rozumu. Trudno się mówi. Dzieci w Somalii lub Syrii mają znacznie gorzej, choć również nie zasłużyły. Moje mają “smarfony”, nawet mają czas na “Facebuka”, i jednocześnie zdają maturę. W międzyczasie, polski podatnik wypełnia rolę “tatusia” i płaci na utrzymanie… nielegalnie, wg prawa USA, bo mama taka “sprawna”, a sędziowie pokazali mi środkowego palca, gdy argumentowałem istniejącym prawem. W międzyczasie, dla kuratorów sądowych i Rzecznika praw Dziecka, fakt, że moje dzieci są dla mnie obce… nie przedstawia JAKIEGOKOLWIEK PROBLEMU. Matka-Polka tych moich biologicznych dzieci, też nie traci snu… bez wątpienia. Sielanka na całego.

      Tylko NIKT nie odpowiedział mi do tej pory na pytanie – jak bardzo przejmuje się dziećmi facet, który sprzedaje swoją spermę do odpowiedniego banku, i przyczynia się do narodzin wielu? W tej chwili ja się tak czuję, i nie tylko ja. A do tego, nawet nie zarobiłem na swoich “pływach” ani centa! Wręcz przeciwnie – wyrzuciłem w błoto kilkaset tysięcy złotych na poszukiwania, prawników i sądy (nie mówiąc już o zdrowiu). Co za błąd! Nauczka dla innych.

  5. Nie interesuje mnie co inne kobiety myślą na temat problemów z samotnym wychowywaniem dzieci. Szczególnie panie feministki przez które pańska żona tez pewnie uwierzyła ze można dać radę samemu po czym spakowała sie i wyjechała do mamusi albo od samego początku miała plan zeby pana wykorzystać do zostania matka.
    Każdy przypadek jest inny. Sa kobiety, które kłamią ale jest tez bardzo duzo mężczyzn ktorzy sie dziećmi nie zajmuje tylko buduje zycie z nowa kobieta. Takie dzieci sa wychowywane przez instytucje publiczne, przedszkola i szkoły. Często alimenty sa takie małe ze podatnik wychowuje takie dziecko bardziej nie własny ojciec. Takim ojcom ktorzy nie wychowują, ktorzy sie mszczą na kobiecie, ktorzy sa agresywni wobec swoich byłych przy dzieciach albo wobec dzieci, nie należy sie nic. Niestety sady na upartego próbują rozdawać prawa 50/50 mimo ze często jest to fikcja i istnieje na papierku ku zadowoleniu kiepskich tatusiów. Znam takie przypadki a przypadek ojca wychowujacego na spółke i biorącego 100% odpowiedzialności za dzieci, za zycie całej rodziny po rozwodzie znam tylko jednego!
    Każda sprawa jest inna. Pana spotkała tragedia ale to nie jest powód zeby te “uciekające, chroniące dobra własnych dzieci matki” od razu zaszczuć.
    Jeszcze raz powtarzam, krótkowzroczności występuje u obu płci. Kobiety często nie maja szansy na dobrego prawnika i zero pomocy.
    Podejście sadów do rodzicow jak do “porywaczy” i kryminalistek jest zle. Szczególnie jak to sa małe dzieci i wcale nie wyrwane ze szkoły czy przedszkola. Nie róbmy z tych biednych rodzin i dzieci problemu szowinistczyczno feministycznego. Takie sprawy powinno sie badać indywidualnie zeby dowiedzieć sie jakie jest najlepsze dobro dziecka.
    Ja panu bardzo współczuje ale nie podoba mi sie pańska reakcja na kobietę z Austrii, ktora wyglada na tak zdesperowane ze nie zauważyła jaki ma pan poglądy i ze to nie to forum.

  6. 1) Jakiej Austrii? AUSTRALII! Sydney, Perth….Down Under… tej “Austrii”

    2) Jedyną osobą do tej pory, która szerzy podwójne standardy to… Pani. Matki nigdy nie są porywaczkami, zawsze są tymi, które powinny się zajmować dziećmi, 50/50 to coś ohydnego… itd, itp. Przykro mi, ale to nie strona dla feministek, ani pro-ojców. Tu pochylamy się jedynie nad zjawiskiem porywań dzieci przez jednego z RODZICÓW.

    3) Jeszcze raz – ta strona nie zajmuje się sprawami ojcowie vs matki. Porywacze są traktowani jednakowo bez znaczenia czy to się komu podoba, czy też nie. Dopóki ludzie będą przedstawiali tak zacofane poglądy jak… pani… dopóty dzieci będą traktowane jako broń w walkach zawiedzionych kobiet lub facetów.

    4) Jeśli kobiety rozwodzą się jedynie dla alimentów… to świadczy to bardzo nisko o ich robótkach, a nie trosce o dzieci. Jeśli nie chcą “zawracać” sobie głowy ojcami, więc nie powinny zaglądać im do kieszeń, a jeśli mają problemy z utrzymaniem tych dzieci – proste rozwiązanie: oddać je ojcom (przecież tylko o dobro dzieci matki się troszczą, nieprawdaż?)

  7. Pani Ewo,ostatnia rzecza jaka mozna oskarzyc Bogdana to to,ze nienawidzi kobiet !
    Strona ,ktora prowadzi Bogdan nie jest w zadnym wypadku strona pro ojcowska albo pro matczyna.Bogdan bardzo czesto podkresla to w swoich
    wpisach. Bardzo prosze o bardziej wnikliwe zapoznanie sie ze wszystkimi artykulami napisanymi przez Bogdana.
    Strona jest poswiecona zagadnieniu RODZICIELSKIEGO uprowadzenia.
    Strona pelni funkcje informacyjna i kontaktowa dla RODZICOW ,ktorych dzieci sa/byly bezprawnie przetrzymywane na terenie Polski.
    Badania nad rodzicielskim uprowadzeniem jednoznacznie dowodza ,iz uprowadzenie dziecka jest forma przemocy oraz lamie podstawowe prawa dziecka do stalego i bezposredniego kontaktu z kazdym z RODZICOW.Badania dowodza ,ze plec uprowadzajacego rodzica jest bez znaczenia.Dziecko cierpi zawsze tak samo bez wzgledu na to ,ktore z rodzicow je uprowadza.
    Co do sprawy pani Aleksandry.W jej przypadku polski sad postapil zgodnie z prawem. Konwencja ma przywrocic jedynie stan sprzed uprowadzenia czyli zapewnic bezzwloczny powrot dziecka. Sad nie moze decydowac o prawie do opieki na podstawie konwencji.Sprawa opieki zajmuje sie sad kraju,z ktorego bylo uprowadzone dziecko.
    Pani Aleksandra powinna wniesc sprawe do sadu w Austrii o zgode na przemieszczenie zgodne z prawem (relocation order) zamiast bezmyslnie wywozic dzieci bez zgody ojca i sadu.
    Z relacji pani Aleksandry wynika,ze jednak nie byla bezradna i pozostawiona sama sobie w obcym kraju :1) Udzielono jej schronienia .
    2) Wygrala sprawe o opieke nad dziecmi .
    A teraz troche o wspolczuciu dla matek ”bez jezyka”.
    Otoz,trzeba miec naprawde nie po kolei w glowie,zeby zawrzec malzenstwo z czlowiekiem,ktorego jezyka sie nie zna (!!!)Zamieszkac w jego kraju i zdecydowac sie na dzieci i kiedy pozniej ”przestaje sie ukladac”uwazac,ze jak sie wezmie ”dupe za pas” i wroci do swojego kraju ,to wszystko bedzie ok.
    Ps.Przepraszam za brak polskiej czcionki.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *